Wielkanocy tutaj nie ma. Serio – żadnych palemek, żadnych święconek, żadnych powtórek filmów w telewizji, żadnego wielkiego obżarstwa. Przynajmniej nie miałem okazji nigdzie zauważyć. Nawet promocji świątecznych jakoś specjalnie nie zauważyłem. Czyli – raj na ziemi
W pracy próbowałem wysondować temat świąt, przy okazji dzieląc się informacjami na temat Wielkanocy w Polsce. Niestety, zostałem sklasyfikowany jako fantasta albo trochę walnięty człowiek, bo zupełnie nie mogli sobie wyobrazić latania z wiadrami po mieście. Co do świąt tutaj – dowiedziałem się jedynie, że większość ludzi po prostu gdzieś wyjeżdża. W sumie nic dziwnego – długi weekend a świętować wiosny specjalnie nie ma sensu pod koniec lata, nie?
Ja natomiast w ramach świąt zaktualizowałem zaległy poprzedni wpis o skansenie w Howick.
No i oczywiście



