Piekło w gębie
marzec 31, 2008 autor veyDer
Jako, że ostatnio jestem zawalony robotą (naprawdę pisałbym częściej, ale po 14h w pracy - uwierzcie mi - nie mam siły), po drodze do domu zatrzymałem się, żeby kupić pizzę w Hell Pizza
Hell Pizza to takie fajne coś (Google twierdzi, że raczej nie hamerykańskie), co serwuje pizzę “w klimacie”. Otóż można sobie kupić jeden z siedmiu rodzajów pizzy nazwanych od 7 grzechów głównych, oprócz tego pizze bywają: “przeklęte” (i to na dwa rodzaje: cursed i damned), podziemne, z Mordoru czy Otchłani. Wszystkie “przybytki” są bardzo fajnie klimatyczne - w środku dominują czerń i czerwień (głównie w postaci ostrych neonów), a obsługa nosi czarne koszulki z fajnymi tekstami w stylu: “Providing oral pleasure since 1996“, “Bitchin in the Kitchen” czy “Eat me“.
Nawet numer telefonu mają odpowiedni: 0 800 666 111
Teraz (znaczy do końca kwietnia) mają promocję, ale jaką - nie udało mi się jeszcze rozszyfrować, bo obsługa, po kiwusku, nic nie wie. Znaczy wie, że jakaś promocja ma być, ale warunki są zmienne, bo oni się nie orientują
OK, wracam do swojej pizzy z awokado, camembertem, orzechami nerkowca, szpinakiem, suszonymi pomidorami, czarnym pieprzem, pieczarkami, cebulą i ananasem ![]()





